Zobaczcie, jak Fredro używa te same rymy w Zemście i w Dożywociu!
Na przykład rym „względzie – będzie”. W Zemście pisze:
Piękne dobra w każdym względzie —
Lasy — gleba wyśmienita —
Dobrą żoną pewnie będzie
A w Dożywociu:
Piękne gody!
Wyśmienite w każdym względzie!
Kieszeń pusta, we łbie szumi.
Filip! Słucham. Cóż, barszcz? Będzie.
Albo rym „sto tysięcy – więcej”. W Zemście:
Dziw się potem, gdy się zdarza,
Że wołają: «Sto tysięcy!
Kto da więcéj!»
A w Dożywociu najpierw w akcie pierwszym:
Zgadłem, zgadłem — źle, niezdrowo —
Ale skromnie, czy bez liku?
Po kieliszku. Mądre słowo!
Po kieliszku! mów: po łyku,
Ale łyków sto tysięcy. —
A nasz Leon? Ten najwięcej.
A potem jeszcze w drugim:
Ale z tego nie wynika,
Bym Waćpana kochać miała
I bym kiedy go kochała!
Będę żoną, lecz nie więcej.
Jednak za nią sześć tysięcy
Ojcu z długu wytrąciłem;