2020.03.28 08:45
neologizmy wyższego rzędu

Często w literaturze są neologizmy - że autor wymyśla nowe słowa. Ciekawe, czy któryś autor próbował robić to piętro wyżej - wymyślać nowe reguły słowotwórcze i gramatyczne i wprowadzać je w język, którym pisze. Na przykład żeby w książce pisanej po polsku zdrabniać czasowniki (czego się w polskim niemal nie robi) albo żeby tworzyć te takie jakby czasownikowe formy przymiotników, co w języku polskim robi się rzadko, głownie dla nazw kolorów (trawa jest zielona - trawa zieleni się), albo odmieniać imiesłowy przez czas (czego w polskim chyba nikt nigdy nie robi). Może Burgess?

komentarze:

ksywa:

tu wpisz cyfrę cztery: (tu wpisz cyfrę cztery: (to takie zabezpieczenie antyspamowe))

komentarze wulgarne albo co mi się nie spodobają będę kasował


powrót na stronę główną

RSS