2012.09.22 09:59
lampa w pali, angielskim a polskim

Mówią ludzie (np. http://www.accesstoinsight.org/tipitaka/kn/dhp/dhp.intro.than.html ), że tłumaczyć poezję palijską jest trudno z wielu powodów, ale choćby dlatego, że bywa w niej stosowana figura stylistyczna nazywana "lampą". Polega ona na tym, że jeden czasownik jest orzeczeniem w dwu zdaniach (na przykład w dwu zdaniach podrzędnych jednego zdania złożonego), co trudno w angielskim zrobić. No dobra, ale w polskim to nie jest trudne - zabieg ten zastosowała choćby Renata Beger mówiąc, że lubi seks jak koń owies (nie powiedziała "jak koń lubi owies"). A ciekawe, że w żadnym z dwu polskich tłumaczeń Dhammapady tłumacze nie próbowali użyć tej figury. Na przykład piszą: "chociażby głupiec życie całe u boku mędrca pilnie spędził, nie pozna nigdy drogi prawej, jak łyżka smaku strawy nie zna". W nowszym tłumaczeniu: "głupiec, choćby przez całe swe życie przestawał z mędrcem, nie więcej rozumie Prawdę, niż łyżka doznaje smaku zupy". A przecież mogli przetłumaczyć że "... tyle jego mądrość pozna, co łyżka smak zupy", lub jakoś tak.

komentarze:

ksywa:

tu wpisz cyfrę cztery: (tu wpisz cyfrę cztery: (to takie zabezpieczenie antyspamowe))

komentarze wulgarne albo co mi się nie spodobają będę kasował


powrót na stronę główną

RSS